Górą Małysz!

Górą Małysz!

Mały Małysz, a jak wielki,
Większy, niż pan na zagrodzie.
Udowodnił w sposób wszelki,
Jak podtrzymać duch w narodzie.

Duch w narodzie dziś skromniejszy,
Słabnie duma narodowa,
Adam Małysz mistrzem większym
Jest – niż dziura budżetowa!

Skąd się wzięła dziura taka?
Duma nad tym Europa:
Czy za Buzka i za „Krzaka”,
Ktoś gdzieś pod kimś dołki kopał?

Ktoś za dołkiem – kopał dołek,
W cieniu „Krzaka” – sam się chował –
Zmiana warty – złapał stołek,
W dziurę nie wpadł – awansował!

Nie chcę bajać, że to wcale
Nic, a nic mnie nie obchodzi.
Ciągłe – smutne „gorzkie żale”
Trzeba sobie czymś osłodzić.

Marzę, aby z lotu ptaka,
Na kraj spojrzeć, choć raz z góry!
Gdybym tak jak Małysz skakał,
Może dojrzałbym dno dziury.

Choć wielu na wszystko psioczy,
Za Małyszem stanie murem:
To, co może – mistrz przeskoczy,
Jak nie wpadnie w „polską dziurę”!