Sen o senatorze

Sen o senatorze

(Na mel.: „A ja nie chcę czekolady”)

Wszyscy mnie biorą za dziwaka,
A ja wiem swoje – „morda w dziób”!
Bo sytuacja jest dziś taka,
Choć się nie zgadzasz – swoje rób!
I choć mam swoje za uszami,
Oprócz wad, też zalety mam:
Więc głośno mówiąc między nami,
To o czym marzę, powiem Wam!

Chciałbym zostać senatorem,
Umiem nieraz palnąć coś!
Diety miałbym pełen worek,
Zacząłbym żyć tak jak gość!
Gdy zostanę senatorem,
Co mi tam opinia mas!
Będę panem, nie robolem,
Więc kapitał zbijać czas!

Choć mam życiowe doświadczenie,
Nie będę skakał poprzez próg!
Odwaga nie jest dzisiaj w cenie,
Inaczej myślisz – jesteś wróg!
Ja do etosu się dostroję,
Wiem kiedy unieść palce dwa.
Codziennie wznoszę modły swoje
I robię swoje – szafa gra!

Dziś każdy orze, tak jak może,
Kto ma pieniądze – władzę ma!
By wzbić się w górę, tak jak orzeł,
Próbuję odbić się od dna!
Kiedy już władzę w rękach skupię,
Wielu mi odda hołd i cześć,
Za pieniądz grzechy swe odkupię,
A resztę będę, to miał… – gdzieś!