Do trzech razy sztuka

Do trzech razy sztuka

Szczęściu się wychodzi,
Naprzeciw – lub szuka.
Wedle powiedzenia
„Do trzech razy sztuka”.

Patrząc z perspektywy,
Przeżyć i doświadczeń,
Potwierdzam tą mądrość
Maksymy w teatrze.

I choć z nazwy jest nasz,
Teatr Tymczasowy,
To, co rok przedstawia
Spektakl premierowy.

Wiem stąd, bo zagrałem
Dwie różne kreacje
I mile wspominam
Oklaski – owacje.

W życiu swym na scenie
Setki razy grałem,
Gromkich jak w teatrze
Braw nigdy nie miałem.

Publiczność festynów
Klimatu nie czuje.
Zaś w teatrze rolą
Widz się delektuje.
Ten szczególny związek
Akcji z odczuciami
Stąd, że widz z aktorem,
Są koneserami.

Znawcy więc chałturą
Aktor nie oszuka,
A teatr – wiadomo,
To prawdziwa sztuka.

W tym teatrze mamy
Do popisu pole
Przez to, że Renata
Pod nas pisze role.

Ten jej fantastyczny
Horyzont myślowy
Sprawia, że co rusz ma
W głowie pomysł nowy.

I zanim z afisza
„Fiestę” – graną zdejmą,
Zaanonsowała
Premierę kolejną.

Jest szansa na rolę
W mym przypadku czwartą.
Zagram w tym zespole
Dla tych widzów – WARTO!