Duchem wspieram Orderu Uśmiechu Kawalera

Duchem wspieram Orderu Uśmiechu Kawalera

Gdy dokuczają nam upały
Każdy zgorzkniały i ospały.
A gdy dzień szary i się chmurzy
Smętni jesteśmy i ponurzy.

Więc zamiast chodzić i narzekać
Trzeba po prostu się uśmiechać,
Pocieszać bliskich i pogadać,
Pozdrowić z uśmiechem sąsiada.

Mając na myśli wciąż przysłowie,
Że zdrowy „śmiech wpływa na zdrowie”,
Poprawia też samopoczucie,
Od chwil uniesień aż do wzruszeń.

Stąd wzięły się różne uśmiechy:
Te uczuciowe, do kobiety.
A całus, uśmiech i uściski
Są dla kochanych osób bliskich.

Półgębkiem śmieje się człowiek zły,
A smak goryczy ma śmiech przez łzy.
Jest śmiech szyderczy i cyniczny,
Sytuacyjny, spontaniczny.

Zaś z głupich wpadek, gaf, czy bzdetów
Uzbierać można beczkę śmiechu.
Gdy w beczce się wymiesza wszystko,
Cóż z tego wyjdzie? Pośmiewisko!

Tyle tytułem wprowadzenia
Do tak ważnego wydarzenia.
Lecz, gdy okazja się nadarza,
Uśmiech przesyłam, czym wyrażam:

Wdzięczność, uznanie, poważanie,
Za całokształt i za działanie
Na rzecz osób potrzebujących
I dobroczynność wspierających.

Przyjmij więc druhu uśmiech szczery,
Za takt, kulturę i maniery.
A w takich chwilach wiele znaczy
Serdeczny uśmiech od przyjaciół.

Dziś zasługujesz na szacunek,
Bo prawy jest twój wizerunek.
Nowotomyskiego włodarza,
Burmistrza – gminy gospodarza,

Przyjaciela młodzieży – znawcy
Nauczyciela, wychowawcy.
Skaut z doświadczeniem – młody duchem.
Harcmistrz – wzór cnót dla druhów, druhen.

„Kapituła”, gdy nominuje,
Kandydata to obliguje,
By przez publiczne otrzęsiny
Wypić z uśmiechem sok z cytryny.

Na samą myśl przełykam ślinę,
A nasz bohater – dobrą minę,
Zachowuje i trzyma fason,
Bo nominat to jest gość z klasą.

Bądź w zacnym klubie kawalerów
Godnym miana tego orderu.
Na sam koniec, już z łezką w oku
Powiem „finis coronat opus”.