Imienniczkom Krystyny

Imienniczkom Krystyny

Proszeni na imprezę jako
Głosiciele dobrej nowiny
Stawiliśmy się „EKĄ” – PAKĄ”
Na imieninach u Krystyny.

Znając zaś to, co Staś Wielanek
U cioci grał na imieninach,
Wiemy już, co musi być grane,
By doceniła to Krystyna.

Jaka naprawdę jest Krystyna?
Przyjaciel, siostra, matka, żona,
Dla bliskich słodka jak malina,
Talentem, wdziękiem obdarzona.

Krystyna – kobieta z żelaza.
Jak mówią chłopy – „taka rura”.
Skoro okazja się nadarza
Na cześć Krystyny – „Hip Hip Hurra!”

Za dorobek, twórczość bogatą
Wyraźmy szacunek – uznanie.
A „Chapeau Bas” – Bochenek za to,
Że wymyśliła to spotkanie.

Dama, chcąc prestiż swój utrzymać,
Dba o sylwetkę, wygląd, fason.
To w sobie właśnie ma Krystyna,
Wprost ideał kobiety z klasą.

Na pewno nic nie przesadziłem
Komplementując damę z klasą.
Jeśli inne z Pań uraziłem –
Przepraszam –kadzę tym, co płacą.

Więc przed solenizantką murem,
Stojąc bez barier między nami
Wznieśmy toast za Panie, które
Swych imienniczek są fankami.

Słuchajcie chłopy, jak już chórek
Tworzymy, to niech pieśń rozbrzmiewa.
Stańcie równiutko, jak pod sznurek
I na trzy – cztery chór ma śpiewać.

…Sto lat, sto lat, niech żyją nam…

Marzec 2005r.