Kantata dla Jubilata

Kantata dla Jubilata

Nadszedł wrzesień – chłodno, jesień.
Dla Tych, którym lata żal
Z Bukowca echem się niesie
Dźwięk muzyki – bo tu bal.

Trwa zabawa – bal nad bale.
Hołd oddają przecież Tym,
Co przez lata swe wytrwale
Przekuwali myśli w czyn.

Ludzi takich trzeba sławić
I wznieść toast za Ich cześć.
Ceniąc czyn – czas Im wystawić
Dziś najwyższą notę – sześć.

Celująca – szóstka z plusem,
Ewenement taka wieś.
Tu umieją z animuszem,
Przeciwności losu znieść.

Robią swoje – każdy przecież
Zakres obowiązków zna.
Gdy komuś –coś jeszcze chce się
Możliwości inne ma.

Chór „Cecylia”, Straż Pożarna,
Klub Seniora, Ka-Gie-Wu,
Z Rad – Sołecka, Parafialna,
Można działać tu – i tu.

Gdy z Bukowca ktoś gdzieś stanie,
Na rozstaju wielu dróg,
To kieruje się przesłaniem:
Tym – Ojczyzna – Honor – Bóg!

Kogo los ze wsią połączy,
Ożeni się – weźmie ślub,
Ksiądz małżeńskim węzłem złączy.
Wszystkich zaś – tak łączy Klub!

Klub Sportowy – to „Korona”.
Działa osiemdziesiąt lat.
Ze sukcesów jej dokonań,
Każdy tu – z mieszkańców rad.

Barwy klubu nie śniedzieją,
Choć minęło tyle dni.
Wiara w siebie – tą nadzieją,
Że „Korony” blask wciąż lśni!

Krzepko się Jubilat trzyma.
Nestor? A to młodzian – zuch.
Przodków mądrość przypomina:
„W zdrowym ciele – zdrowy duch”!