Memento Mori

Memento Mori

Ciągle myślę, o tej chwili, gdy nie będzie cieszyć coś,
Kiedy szczęścia koło zdąży się zatrzymać.
Kiedy nastrój w mig się zmieni – śmiech się przeistoczy w złość,
To znak, że coś w nas zaczyna się zacinać.

Są różne chwile, raz dobre, a raz złe,
Oby beztroskich było więcej.
Kto ma fart w życiu – osiąga to, co chce.
Mówią, że „taki, to miał szczęście”.

Każdy ma swoje marzenia – wolno marzyć, wolno śnić,
Lecz czy warto coś od nowa znów zaczynać.
Psu na budę doświadczenie – kiedy życia wątła nić.
Niebezpiecznie się u kresu sił napina.

Są różne chwile, raz dobre, a raz złe,
Oby beztroskich przeżyć więcej.
Kto ma fart w życiu – osiąga to, co chce.
Mówi się, że „ten gość miał szczęście”.

Niełatwo znaleźć właściwej drogi trakt.
Przeszkód uniknąć – też nie sposób.
Pechowiec, który – u kresu drogi padł,
Kim jest? Ofiarą swego losu!