Na chłopski rozum

Na chłopski rozum

Na chłopski rozum, to nie mitręga,
Tłumaczyć po co, rozum, czy gęba.
Gęba, gdy nie je, przekazać umie
Mądrości, co się rodzą w rozumie.
Bo, kto ma umysł ścisły, wypowie,
To, co innym się nie mieści w głowie.
Tym, co nie mieści się, tym się zdaje,
Że Bóg ich stworzył, by rządzić krajem.
Dla nich jest ważny stołek, profity,
I prosta droga do prosperity.
Nie patrzą, jaką przejmie się schedę.
Jak bezrobocie zwalczać, czy biedę.
A, chcąc osiągnąć najprostsze cele,
Trzeba mieć rozum, wiedzę – intelekt.
Bo wokół wiele jest złych przykładów,
Ot – pierwszy z brzegu: „Spieprzaj stąd dziadu”.
A ten z kopertą? – ktoś odruchowo
Wziął, bo nie można wciąż żyć duchowo.
A co rzec można o tej osobie,
Co seks uwielbia, tak, jak koń owies.
Takich przykładów wokół bez liku,
I trudno trafić wśród polityków,
Takiego, który nam wytłumaczy
Co słowo „człowiek” dla niego znaczy.
Znam takich kilku, choć ich niewielu,
A przynależą do Pe – Es – E – lu.
Z takich kolegów bądźmy więc dumni,
Bo są aktywni, prawi, rozumni.