Na przełaj przez pokolenia

Na przełaj przez pokolenia

Trudno wyczytać z wyrazu twarzy
O czym ktoś myśli, czy o czym marzy.
Więc w wielkopostny czas powiem szczerze:
Co mi nie wyszło? Zostać harcerzem!
I przyznam to, że choć mam rodzinę,
To do skautingu czuję sentyment.
Dlatego wątek tych dywagacji
Poświęcę zacnej organizacji,
Której patronem – wzór cnót moralnych –
Rycerz bez skazy – Zawisza Czarny.
I nie ma nad nim lepszego druha,
Któremu można wierzyć i ufać.
Prawda w stwierdzeniu że „na bank liczyć”
Znaczy: „Polegać, jak na Zawiszy”.
Sprostać legendzie – trudne zadanie,
Lecz warto podjąć każde wyzwanie.
Bo „ryzyk – fizyk” na tym polega,
Że się emocjom w stresie ulega.
Więc gry, zabawy, podchody, pościg
Kształtują nawyk – uczą karności.
Sprawność, hart ducha, odwaga, męstwo,
Braterstwo, przyjaźń – znaczy harcerstwo.
Stąd też ten pean – mała kantata
Skromną laurką dla Jubilata.
Bo musi poznać społeczność cała
Fakt, że „ZET– HA – PE” już sto lat działa.
Ten ewenement wart jest poznania:
Są osiągnięcia, są dokonania.
Krzyż, mundur, chusta – znak rozpoznawczy.
W tym ważny aspekt spraw wychowawczych.
Służba ojczyźnie – zaszczyt nie lada.
Celem nadrzędnym – chronić, wspomagać.
Więc czas zaszczepiać światłej młodzieży
Wzniosłe, szlachetne cechy rycerzy.
Coś zaśniedziałe – kirem okryte,
Grzebane dziś w Rzeczypospolitej.
Skoro druh – nestor przetrwał wiek cały
Czas na laudacje, kwiaty, pochwały:
Druhny, druhowie – dziś Jubilacji,
O ideały, wzorce bogatsi.
Niech Wam się szczęści i niech się darzy.
Miejcie miód w sercu, uśmiech na twarzy.
Niech dopisuje humor i zdrowie,
Niech knieje szumią w bazie w Sękowie.
PS:
Sto lat działania – ważka to sprawa,
Stąd poświęcona temu wystawa.
Poznając dzieje – fakty doceniaj,
„Idąc na przełaj przez pokolenia”.