W Morfeusza objęciach

W Morfeusza objęciach

Z zachodu na wschód – tam i z powrotem
Pojazdów konwój przemierza szlak.
Kierowca TIR’a – król szos – globtrotter
Widzi pensjonat i myśli tak:

Ref:
W „Hi – Fi”, jak w domu, tak jak u mamy
Wyluzowany gość słodko śpi.
Ktoś przytulony do otomany
I w Morfeusza objęciach śni.

Czy dzień roboczy, czy noc, czy święto
Tu jak w rodzinie każdego czczą.
Dla właścicieli zasadą świętą,
Mądrość przysłowia „gość w dom, Bóg w dom!”

Skoro kobieta tutaj szefuje,
O prestiż – standard lokalu dba.
Gość babską rękę od razu czuje,
Stąd motel klasę, jak dama ma.

Ref:
W „Hi – Fi”, jak w domu, tak jak u mamy
Wyluzowany gość słodko śpi.
Ktoś przytulony do otomany
I w Morfeusza objęciach śni.

Czy dzień roboczy, czy noc, czy święto
Tu jak w rodzinie każdego czczą.
Dla właścicieli zasadą świętą,
Mądrość przysłowia „gość w dom, Bóg w dom!”